Szalony! Bodziesz dzikiego rumaka!

Jeśli oddychać, jeść, pić, żyć się ważę,

Z Surreyem spotkać ważę się na puszczy,

Na twarz mu plunąć, powtarzając: kłamiesz!

Kłamiesz i kłamiesz! Ten zakład mnie wiąże

Należną chłostą kłamstwo twoje skarcić.

Jak pragnę szczęścia na tym nowym świecie,

Świętą jest prawdą moje oskarżenie.

Słyszałem także, jak wygnany Norfolk

Mówił, Aumerle’u, żeś dwóch ludzi wysłał