W tak świetnym kole tylu dostojników?

Gdybyś potrafił, znalazłbyś grzech szpetny

Strącenia z tronu swojego monarchy,

Zgwałcenia wiary przysięgą stwierdzonej,

Grzech potępieniem w niebie piętnowany.

I wy też wszyscy, co na mnie patrzycie,

Gdy pod niedoli ciężarem się wiję,

Chociaż niektórzy z udaną litością,

Jak Piłat wasze umywacie ręce;

Wy, wy Piłaci, wyście mnie przybili