Własnego dziecka błędów nie chcesz taić?
Mamyż, możemyż61 więcej synów spłodzić?
Czy czas płodności mojej nie wysuszył?
Chcesz mej starości piękne dziecko wydrzeć,
Pragniesz mi wykraść szczęsne matki imię?
Czy to nie syn twój? Nie obraz twój żywy?
YORK
Szalona miłość odjęła ci rozum.
Jak to? Ten czarny spisek chcesz utaić?
Tuzin ich straszną związał się przysięgą,