Bo może sobie jeszcze co przypomnę.

Proś go — ach! O co? Proś go, by mnie raczył

Samotną w Plashy co prędzej odwiedzić.

Ale cóż biedny starzec tam zobaczy?

Puste pokoje, mury bez obicia,

Chwasty na dworcu, bez służby przedsienia,

Na powitanie tylko me westchnienia.

Więc mnie pamięci tylko jego poleć;

Niech nie przyjeżdża na jęk i szlochania,

Jedyną czeladź mojego mieszkania.