Jak harfa albo lutnia z strun odarta,

Jak w futerale zamknięty instrument

Lub niećwiczonej powierzony ręce,

Niezdolnej dźwięcznej wywołać zeń pieśni.

W ust mych więzieniu język mój zamknąłeś

Podwójnym murem warg moich i zębów;

Nieumiejętność jałowa, nieczuła,

Gdziekolwiek pójdę, stróżem moim będzie.

Już ja za stary, by się z mamką pieścić,

Już za podeszły, aby uczniem zostać;