Lecz jest wiernego poddanego krokiem,

Przynoszącego jawny dowód zdrady?

JAN Z GANDAWY

Ile go mogłem w sprawie tej przeniknąć,

Niebezpieczeństwo grożące ci, panie,

Nie osobista zemsta go natchnęła.

KRÓL RYSZARD

Więc niech się obaj twarz w twarz tu spotkają,

Niechaj się spólnie groźnym zmierzą okiem:

Wysłucham wolnej skargi i obrony.