JAN Z GANDAWY

Słodkie pokarmy w trawieniu się kwaszą.

Tam sędzią byłem; jakże chętnie przecie

Ojciec by pragnął obronić swe dziecię!

Gdybym obcego sądzić miał, nie syna,

Jakby mi lekką wydała się wina!

Żeby stronnością honoru nie zmazać,

Wolałem na śmierć siebie także skazać.

Czemuż z was żaden nie wyrzekł, żem zbłądził,

Żem krew mą własną zbyt surowo sądził!