Skoro mu taką dajesz nazwę, królu,
Do pierwszej drogi i tam pożegnałem.
KRÓL RYSZARD
Łez przy rozstaniu ileż popłynęło?
AUMERLE
Co do mnie, żadnej; wiatr tylko północny
W twarz mi dmuchając lodowatym tchnieniem,
Obudził śpiące na dnie oczu krople
I łzą pozdrowił zimne pożegnanie.