Potok, co bieży157 z uroczym szelestem,

Jeśli wstrzymany, szaleje bez miary;

Lecz kiedy w biegu nic mu nie przeszkadza,

Po tęczowanych158 słodko gra kamykach,

I każde ziółko w pielgrzymce dognane

Wdzięcznym fal swoich pocałunkiem chwyta.

A tak się wijąc, w igraszkach ochoczy,

Licznymi skręty 159 w dzikie morze kroczy.

Więc puść mię, błagam, nie wstrzymuj mię w biegu.

Będę cierpliwa jak łagodny strumień,