Tak teraz pojąć żonę postanawiam,

A córkę wygnać; niech, kto chce, ją weźmie

I niech uroda za posag jej starczy,

Gdyż ona ni mnie, ni mych dóbr nie ceni.

WALENCJO

I cóż w tej sprawie, książę, żądasz po mnie175?

KSIĄŻĘ

Jest w Mediolanie dziewczę, które kocham,

Cóż począć, kiedy wzdragliwe176, wybredne

I całą starca wymowę ma za nic.