Snadź skromny chłopiec257. Patrz, jak się rumieni!
WALENCJO
Skromniejszy, ręczę, niż chłopcu przystało258.
KSIĄŻĘ
Cóż przez te słowa rozumiesz?
WALENCJO
Jeżeli zechcesz, opowiem po drodze.
Często cię zdziwią dzieje przygód naszych.
Pójdź, pójdź, Proteju. Za karę usłyszysz
Jawnie odsnuty wątek twych miłostek.