O biedne imię! me łono58 jak łoże

Utuli ciebie, aż rana się zgoi.

Lecz niech ją tkliwy wprzód ten całus zbada.

Znów powtórzone: „Protej” — dwa, trzy razy.

Ucisz się, wietrze, nie porwij ni słowa,

Aż znajdę każdy listek z tego listu

Krom59 własnej nazwy. Tę niech wicher jaki

Na stromą, straszną, przepaścistą skałę

Niesie i stamtąd w wściekłe morze strąci.

Patrz, w jednym wierszu dwakroć60 jego imię: