Ruszaj mi zaraz, gamoniu! Kazano mi co tchu cię przyzwać.
LANCA
Możesz sobie przezywać mię, jeśli śmiesz.
PANTINO
A co, nie pójdziesz mi stąd?
LANCA
Kiedy trzeba, to trzeba, więc pójdę.
Odchodzą.
SCENA CZWARTA
Mediolan. Komnata w pałacu książęcym. Walencjo i Sylwia siedzą razem, rozmawiając; za Walencjem Śpiech; Turio, cudacznie ubrany, obserwuje ich z daleka.