Wtórzyłam tylko.

KLEOPATRA

Moje dni zielone!

Pstro miałam w głowie, miałam krew zbyt zimną,

I przez to tak mówiłam. Ale pójdźmy!

Gdzie papier i atrament?

Codziennie będzie moje pozdrowienie

Dostawał — chyba że wyludnię Egipt.

Wychodzą.

AKT II