Wtórzyłam tylko.
KLEOPATRA
Moje dni zielone!
Pstro miałam w głowie, miałam krew zbyt zimną,
I przez to tak mówiłam. Ale pójdźmy!
Gdzie papier i atrament?
Codziennie będzie moje pozdrowienie
Dostawał — chyba że wyludnię Egipt.
Wychodzą.
Wtórzyłam tylko.
Moje dni zielone!
Pstro miałam w głowie, miałam krew zbyt zimną,
I przez to tak mówiłam. Ale pójdźmy!
Gdzie papier i atrament?
Codziennie będzie moje pozdrowienie
Dostawał — chyba że wyludnię Egipt.
Wychodzą.