Miłosny zwiędłe lica247 twe okrasi,

Lubieżna Kleopatro! Niechaj czary

Skojarzą się z miłością, żądza pójdzie

W obojga służbę! Zamknij rozpustnika

W uczt szrankach, niech mu dymi się bez przerwy

Z czupryny, niechaj mu epikurejscy248

Kucharze drażnią podniebienie sosem,

Budzącym pozór głodu, by obżarstwo

I sen cześć jego odrętwiły całkiem,

Aż wpadnie w gnuśność wód letejskich249.