Choć wiem, że kłamie, dać jej wiarę wolę:
Za naiwnego niech mnie ma młodzianka,
Niećwiczonego w szalbierstw świata szkole.
I tak się łudząc, żem jest młody dla niej,
Choć wie, że zenit moich dni poza mną,
Wierzę jedynie w kłamstwo mojej pani
I obie strony kroczą drogą kłamną.
Przecz103 ona milczy, że jej wierność znikła,
A ja, żem stary, nic nie mówię lubej?
O, miłość pozór mieć ufności zwykła