W pobliżu, mroczy się twój blask. Powtarzam,

Że duch twój lęka się w pobliżu niego

Twym losem rządzić, ale duch to walny272,

Gdy on daleko.

ANTONIUSZ

Odejdź i oznajmij

Wentydiuszowi, że z nim chcę pomówić.

Wychodzi wieszczbiarz.

Do Partii ruszy. — Nie wiem, czy to sztuka,

Czy traf, lecz prawdę rzekł: I kości go słuchają273,