Przechodzi miarę. Wszak te orle oczy,
Co lśniły pośród w bój idących hufców
Jak zbroja Marsa, w dół spuszczone dzisiaj
Lub w rozmodlonym uwielbieniu, w hołdzie
Utkwione w smagłej twarzy. Jego serce
Bitw kierownika, które wśród zapasów
Olbrzymich bojów rozsadzało sprzączki
Na jego piersiach, dzisiaj się wyparło
Zapału tego, miechem jest, wachlarzem,
I raz podnieca, raz zaś studzi żądze195