Na czarownicy389 tej — mój dzień skończony.

Niech uciekają wszyscy. Idź natychmiast.

Wychodzi Skarus.

Już twego wschodu nie zobaczę, słońce!

Tu drogi Antoniusza i Fortuny

Rozchodzą się, tu uścisk zamieniamy

Przy pożegnaniu. To więc kres wszystkiego?

Te serca, które za mną szły jak pieski,

Stajały dziś i słodycz swą chowają

Dla okrytego świeżym kwieciem wiosny