Wygraną grę wydziera oszukaństwem

Na triumf wroga!

Nie, nie płacz, mój Erosie. W naszej mocy

Zakończyć własne dni.

Wchodzi Mardian.

O, twoja pani

Nikczemna! Ona oręż mi wykradła!

MARDIAN

Nie, Antoniuszu, ona cię kochała,

A los jej z twoim ściśle był związany.