Niechże bogowie bronią! Mam wykonać
Rzecz, której rój partyjskich strzał, choć wrogą
Miotany dłonią, nie osiągnął?
ANTONIUSZ
Chciałbyś,
Erosie, w Rzymie siedzieć gdzie przy oknie
I widzieć pana swego z ramionami
Tak złożonymi, jego kark ugięty
Z pokorą, lica kąsającej hańbie
Na żer wydane, rydwan szczęśliwego