Nie widzisz przy mej piersi niemowlęcia,
Przez sen ssącego mamkę?
CHARMIAN
Pęknij, serce!
KLEOPATRA
Jak balsam słodkie, jak wietrzyka tchnienie
Łagodne, miłe, jak... o Antoniuszu!
Nie, ciebie wezmę też.
Przykłada drugą żmiję do ramienia.
I na cóż czekać —