Pozorów, by odjechać. Powiedz »żegnam«

I idź. Na słowa czas był, kiedyś błagał,

Byś mógł pozostać. Odjazd wtedy wcale

Nie istniał. Wieczność była na mych wargach

I w oczach, błogość w moich brwiach zmarszczonych;

Nie było we mnie cząstki tak ubogiej,

By niebiańskiego rodu jej odmówić.

Tak jest i dziś — lub ty, największy świata

Wojownik, stałeś się największym kłamcą.

ANTONIUSZ