Pozorów, by odjechać. Powiedz »żegnam«
I idź. Na słowa czas był, kiedyś błagał,
Byś mógł pozostać. Odjazd wtedy wcale
Nie istniał. Wieczność była na mych wargach
I w oczach, błogość w moich brwiach zmarszczonych;
Nie było we mnie cząstki tak ubogiej,
By niebiańskiego rodu jej odmówić.
Tak jest i dziś — lub ty, największy świata
Wojownik, stałeś się największym kłamcą.