I tu zostawiam. Bratobójczą stalą
Połyska nasz italski ląd, a Sekstus
Pompejusz krąży już pod rzymskim portem.
Dwóch stronnictw równowaga rodzi waśń,
Poglądającą218 tu i tam nieufnie.
Znienawidzeni, gdy w potęgę wzrośli,
W miłości wzrośli również. Wywołaniec219
Pompejusz, ojca sławą tak bogaty,
Do serc powoli wpełza tym, co szczęścia
Nie mieli pod obecnym rządem — trwogą