Pokój w domu Kapuletów.

(Wchodzi pani Kapulet i Marta).

Pani Kapulet. Gdzie moja córka? Idź ją tu przywołać.

Marta. Na moją cnotę! jużem ją wołała.
Julciu! pieszczotko moja! moje złotko!
Boże, zmiłuj się! Gdzież ona jest? Julciu!

(Wchodzi Julia).

Julia. Czy mnie kto wołał?

Marta. Mama.

Julia. Jestem, pani.
Co mi rozkażesz?

Pani Kapulet. Słuchaj. Odejdź, Marto;
Mam z nią sam na sam coś do pomówienia.
Marto, pozostań: przychodzi mi na myśl,
Że twa obecność może być potrzebna.
Julka ma piękny już wiek, wszakże prawda?

Marta. Ba, mogę wiek jej policzyć na palcach.