Kapulet. Nie troszcz się; dojrzę wszystkiego,
I wszystko będzie dobrze, za to ręczę.
Idź do Juleczki, pomóż jej się przybrać.
Ja się tej nocy nie położę; będę
Na ten raz pełnił urząd gospodyni.
Hej, służba! Cóż to? wszyscy się rozeszli?
Mniejsza z tem, pójdę sam hrabię uprzedzić
O zaszłej zmianie. Lekko mi na sercu,
Ze się ten kozioł przecie opamiętał.
(Wychodzą).
SCENA III.
Pokój Julii.
(Wchodzi Julia i Marta).
Julia. Tak, ten strój wezmę. Ale, złota nianiu,
Proszę cię, zostaw mię na tę noc samą;
Bo dużo muszę pacierzy odmówić
Dla uproszenia sobie względów niebios
Nad moim stanem, jak wiesz, pełnym grzechu.
(Wchodzi Pani Kapulet).
Pani Kapulet. Takeś zajęta? Mamże ci dopomódz?