Zda się, że patrzysz — na wielkie konanie.
Dzień ten — to uśmiech, co139 darzy młodziana
Z łoża boleści gasnąca kochana...
Krzemienie serce chyba nie usłucha
Przyjść na wezwanie cierpiącego ducha.
Stare Wawelu rozwarły się wrota:
Królowa wyszła ponad brzeg wiślany,
Z nią piękny orszak od srebra a złota,
Dworskie służebne, panięta i pany.
Lecz mimo złota i drogich kamieni,