Na białe kołacze bez pleśni,
Na piwo pieniste, na szumne gawędy,
Na pieśni — nie takie już pieśni!
Dziś — dzięki Wam, Bracia, że przyszliście z dali,
Uświęcić mój dzionek nie lada,
I chleba zażyli, i pieśni słuchali...
Czym chata bogata, tym rada.
Dzień pierwszy wiosny
Zawiośniało wiele mało,
Słonko w górę pnie się,