Wy za nich obdzielcie mnie dolą.

Uczyńcie modlitwę (Pan niebios wysłucha),

By dusza nie darmo szukała

I rosy niebieskiej, posiłku dla ducha;

I ziemskiej płodności — dla ciała.

Po świętym obrzędzie — usiądźcież, Rówieśni!

To moja odświętna biesiada,

Plewiste kołacze, nieświeże już pieśni:

Czym chata bogata, tym rada.

Jam Litwin — ach! wstyd mi, o Goście łaskawi!