Lasy twoje echa głuszą,

Owce wełną ci się puszą,

A jesienią na jabłoni,

Owoc się jak szkarłat płoni,

Że zostaje na przychówek23

I na zimę, i przednówek24.

A więc nie płacz, synku drogi,

Żeś na ziemi swej ubogi;

Bo z twych łanów, w dawne lata

Tyś spichlerzem25 był pół świata,