Lub bohaterzy z szańców Warszawy.
A potem kmiece27 ukochaj chaty,
Boś córą ludu, dziewczę liliowe;
Bo pod ich niską strzechą przed laty
Król, ojciec chłopków28, pochylał głowę.
Kochaj wrzeciono29, bo przy wrzecionie
Siedziała nieraz pani w koronie
I lnu pasemka składała w motki30,
By nimi okryć biedne sierotki.
A nade wszystko miłością czystą