I na sławy wzniesie szczyt!

Druga, w doli gorzkiej, złej,

Niech od zwątpień strzeże cię;

Zdrój pociechy płynie z niej,

A Nadzieją zowie się!

Trzecia, Miłość, której siew

W serca rzucił niebios Pan,

Która każe własną krew

Za ojczysty przelać łan!

Te są cnoty, o tym wiedz,