«Przyjdzie zczeznąć... Ha, no darmo! To i cóż?
«O mnie mniejsza — ino dzieci... dzieci żal!..»
I do serca pchał się gwałtem dziwny lęk —
I poleciał niesłyszany, cichy jęk
Po ugorach i po szarych łanach zbóż...
«Przyjdzie zczeznąć... Ha, no darmo! To i cóż?
«O mnie mniejsza — ino dzieci... dzieci żal!..»
I do serca pchał się gwałtem dziwny lęk —
I poleciał niesłyszany, cichy jęk
Po ugorach i po szarych łanach zbóż...