Po słonecznych polanach —
Że będę jako młody bóg
W zawiei kwiatów się tarzał
I że naprzeciw wszelkich trwóg
Sam drogę swoją będę stwarzał...
I oto tarzam się, ach,
W tej mrace3, w tej zawiei —
Jedno to światło tam,
To iskierka nadziei...
To jedno światło tam,