— Pewnie — powtórzyła smutnie — czyjeż te okopcowane role?
— Antka Boryny! Nie robią na nich, bo pono czekają działów po Macieju.
— Będzie tego z półwłóczek, no! Wiedzie się im niezgorzej.
— A niech im Pan Jezus da z dziesięć razy szczodrzej, toć Antek zaręczył u dziedzica za nasz grunt, a i w niejednym nas wspomógł.
— Antek wziął się za Szymkiem! — aż przystanęła ze zdumienia.
— Hanka też nie gorsza od niego, dała mi maciorkę, prosię to jeszczek2442, ale będzie z niego pociecha, bo idzie z plennego gatunku.
— Cudeńka prawisz, Hanka dała ci maciorkę, prosto nie do wiary.
Wróciły pod chałupę i Jagusia wysupławszy z chusteczki dziesięć rubli wetknęła je w rękę Nastusi.
— Weź te parę groszy, nie mogłam przódzi, bo mi Żyd za gąski nie oddał.
Dziękowali jej ze wszystkiego2443 serca, więc im powiedziała na odchodnym: