Skoczyła naraz do drzwi, wywarła3241 je na rozcież3242 i zawrzeszczała do Jagusi:
— A ty się wynoś, i żeby tutaj nie postała więcej twoja noga, bo cię wyszczuję!
— Cóżem to winowata, co? — jąkała, zgoła już nieprzytomna ze wstydu i boleści.
— Poszła precz i w tej minucie, bo każę psy pospuszczać! Już ja nie będę płakała przez ciebie, jak Hanka albo wójtowa! Ja cię nauczę jamorów3243, małpo jedna, już ty mnie popamiętasz, tłumoku! — darła się na cały głos.
Jagusia buchnęła płaczem, wypadła przed dom i pognała w cały świat.
A Jasio stanął jakby rażony piorunem.
XII
Naraz porwał się za nią lecieć.
— A to gdzie? — warknęła groźnie matka zapierając mu sobą drzwi.
— Dlaczego ją mama wypędziła, za co? Że była dla mnie taka poczciwa! To niesprawiedliwie, ja na to nie pozwolę! Cóż ona zrobiła złego? co? — wykrzykiwał gorączkowo, wydzierając się z twardych rąk matczynych.