— A przez kogo pomarł Maciej? Wspomnijcie jeno sobie!
— Całej wsi przyjdzie pokutować za taką zapowietrzoną!
— I nawet księdza chciała przywieść do grzechu! Jezu, bądź nam miłościwy!
— A wiela3434 to już było przez nią pijatyk, swarów a obrazy boskiej!
— Zakała całej wsi! Już przez nią Lipce wytykają palcami!
— Morowe powietrze nie gorsze niźli taka zaraza.
— Póki taka jest we wsi, potąd ciągle będzie grzech, rozpusta i zło, bo dzisiaj wójt ukradł dla niej, a jutro zrobi to samo drugi!
— Kijami zatłuc i ścierwo rzucić psom!
— Wygnać ją ze wsi, wypędzić na bory i lasy, kiej3435 tę zarazę!
— Wypędzić! Jedyna rada! Wypędzić! — zawrzeszczały rozsrożone, gotowe już na wszystko i z namowy organiściny pociągnęły do wójtowej.