— A do dzieuch tak sposobny, że i trzech kwartałów czekać nie potrza...

— Jagustynka to nikomu dobrego słowa nie dadzą — zaczęła jakaś dziewczyna.

— Pilnuj się, bym o tobie nie chciała co rzec...

— Wiecie, pono ten stary wędrownik już przyszedł.

— Będzie dzisiaj u nas! — zawołała Józia.

— Bez całe trzy roki bywał we świecie.

— We świecie?... Był ci u grobu Jezusowego!

— Hale! Widział go tam kto? Cygani jucha, a głupie wierzą; tak samo i kowal opowiada o zamorskich krajach, co ino w gazetach wyczyta...

— Nie gadajcie, Jagustynko, sam dobrodziej przytwierdzał do mojej matki.

— Prawda, że to Dominikowa jakby drugą chałupę ma na plebanii i zawżdy wiedzą, czy księdza brzuch boli — lekująca przeciech...