— Hale, żeby to śmiałe oko miała przed pasierbami, żeby nie wyklinali!
— Wara im do mojego! Wszystko moje — to i Jagusine wszystko.
— Bóg wam zapłać, ale miarkujcie ino, że to starsi ździebko jesteście, a przecież i tak kużden śmiertelny, bo to
Śmierć nie wybiera,
Dziś człowiek — jutro jagnię
Równo jej popadnie...
— Jeszczem krzepki, ze dwadzieścia roków strzymam — nie bójcie się!
— I nieboja wilcy zjedli.
— Takim rad, że mówcie, czego chcecie. Chcecie, bym zapisał te trzy morgi koło Łukaszowych?
— Dobra i psu mucha, kiej głodny — my ta niegłodne. Na Jagusię po ojcu wypadnie pięć i z morga lasu... zapiszcie i wy sześć. Te sześć morgów przy drodze, gdzieście to latoś mieli kartofle.