Udawała spokój.
— Ranny deszcz i starej baby taniec niedługo trwają.
— Trza będzie tymczasem sadzić ameryki pod motyczkę.
— Kobiet ino patrzeć, spóźniły się bez tę nowinę, ale przyjdą... byłam u nich z wieczora, wszystkie się obiecały na odrobek.
W izbie już ogień buzował; ciepło było i jaśniej niźli na dworze. Józka skrobała ziemniaki, a dzieciak wrzeszczał wniebogłosy mimo zabawiań starszych dzieci. Hanka przyklęknąwszy przed kołyską jęła go karmić.
— Józia, niech Pietrek narządzi deski, gnój będzie wywoził od Florki na te zagony kiele Paczesiowego żyta. Nim plucha przejdzie, parę fur wywiezie... co się ma wałęsać po próżnicy!
— Przy was to nikto z leniem się nie stowarzyszy.
— Bo i sama kulasów nie żałuję! — powstała chowając piersi.
— Hale, ady bym na śmierć zapomniała, przeciek to od połednia świątko! Proboszcz procesję zapowiadał, odłożoną ze świętego Marka na oktawę...
— Przeciek to ino w krzyżowe dni bywają procesje!...