Na jednym z nich napis wypukły:

Chociaż czyny wielkimi świata nie zadziwiał

Był wyższym — Uszczęśliwiał.

W kościele, widnym i utrzymanym porządnie, pełno złoceń poczerniałych, rzeźb monstrualnych w ołtarzach, portretów i tablic nagrobkowych na ścianach. Zmanierowany, podrygujący jakby styl barokowy panuje niepodzielnie.

Po mszy lud zaległ cały cmentarz i wielki plac piaszczysty przed kościołem.

Słońce praży coraz lepiej, ale już dzisiaj niewiele kto zważa na to, tylko śpią, jedzą, odpoczywają w tym piasku pod jego promieniami.

Pochłonąłem w straganie za całe dwanaście groszy dwie szklanki czegoś, co nazywano kawą, i myślę o spaniu, ale że się spotkałem z woalami, dałem spokój. Panie zajęły chwilowo kwaterę u łyczka jakiegoś i są zajęte gotowaniem kakao i częściowym wyładunkiem prowiantów.

Jezu!... Nie wiedziałem, że możebnym90 jest takie uprowidowanie.

Mnie, com oprócz walizki i tego, co na sobie, nic nie miał, zimno się robiło na widok koszów, waliz, tłomoków, jakimi był uprowidowany wóz należący do tych pań. Cały czar by prysnął, gdybym wlókł za sobą te masy cywilizowanych uzupełnień. Pomimo tego kakao piłem z przyjemnością, pierwszy napój od Warszawy o odrębnym smaku i przyrządzony po ludzku.

Potem zjawił się ten seraficzny chłopaczek i chodził z nami.