Ktoś dzwoni!
Dlaczego Rozalia nie otwiera?
Aha, musi być w bramie z tym lokajem z pierwszego piętra...
Widziałam raz, jak się całowali na schodach.
Te służące to istoty bez czci i bez wstydu — żeby się całować po schodach! i do tego z lokajami!
To wprost obrzydliwe!...
*
Była u mnie Cesia, moja najserdeczniejsza przyjaciółka i najdawniejsza, bo jeszcze na pensji przysięgłyśmy sobie przyjaźń i podpisałyśmy to krwią z serdecznego palca.
Naprawdę, jak kocham Ma i Pa, prawdziwą krwią.
Nagadałyśmy się, nagadały.