— Bo im gorąco.
— Jak pan chcesz, panie Grosglick, żeby się one kąpały!
— To scena mitologiczna, panie Grosglick.
— To jest przede wszystkim goła scena.
— Cudowny obraz, zachwycający! — wołały panie.
— Nu, a gdzie tu leży ich ubranie, dlaczego tu ubranie nienamalowane, ten malarz to musi być fuszer.
— To są przecież nimfy, panie Cohn.
— Cohn, ty się tak znasz na nimfach jak... nimfy na tobie — zawołał Grosglick.
— Panie Cohn, żeby Kray był fuszer, to jego obraz nie byłby u mnie, pan wie — rzekła wyniośle z politowaniem Endelmanowa.
— Mój mąż się nie zna na tym, on się zna na barchanie — tłumaczyła Cohnowa tak gorąco, że kilka osób wybuchnęło śmiechem.