Przez drugie ramię szeroka, jaskrawa,

Zwisa siekiera, co krwi pragnąć zda się.

U boku wodza, na poprędze złotej,

Miecz długi, ciężki, niekształtnej roboty.

Rumak, obleczon czaprakiem z niedźwiedni,

I rży, i parska, snadź42 zwycięstwo wróży...

Truchlejcie ludy krainy sąsiedniej,

Już wam podobno nie ostać się dłużej!

Nie dla popłochu, nie na popis marny

Ten hufiec z puszczy wynurzył się czarnej!