«Hanno! — brat spyta — wola, czy nie wola?»

Hanna oblicze w drobnych rączkach chowa:

«Trojden zwycięzca — jam branka bojowa,

Niechaj od niego zależy ma dola;

Niech waszym chęciom uczyni się zadość;

Będę nagrodą szlachetnego dzieła!»

Klękła przed matką i płakać poczęła,

A przez jej oczki prześwieca się radość.

Epilog

Lecz może mi powiecie, żem skończył zbyt skoro116,