Nawet podania swych ojców nie wiedzą23.

Zimnym toporem ścinają dąb wzniosły

Z piersi pradziada na grobie wyrosły;

A z niego drewka szczepiąc24 do komina,

W święto do ognia zaprosiwszy gości,

Naród cóś25 marzy, niby przypomina,

Majaczy powieść o starej przeszłości.

Wtedy cóś burzy jego krew zaskrzepłą,

Iskra zapału odżywa w nim jawna;

Czy to z powieści, czy z kominka ciepło?