Pleban piękne żął owoce,

Stawił kopy na zagonie,

Łowił rybkę na zatoce...

Teraz słyszę, inne dzieje, —

Ktoś już inny morgi trzyma,

I pszeniczkę inny sieje,

I za zmarłych mszy już nié ma.

Słyszał nawet dzwonnik głuchy

Spod grobowca u parkana,

Jakieś krzyki i rozruchy —