Lubię się wylać1 w niewinnéj gawędce,

A wy niekiedy serdecznie i czule

Dajecie ucho sielskiemu gadule;

Będziem wzajemnie radzi — tak mi właśnie!

Niechże kto teraz drzwi na klucz zatrzaśnie,

Aby snadź2 jaki panek, czy półpanek,

Nie przyszedł wyśmiać naszych pogadanek.

U nas, wiadomo, domowa czeladka,

Wiersz od siekiery, robota niegładka,

A słuchacz patrząc w serce gospodarza,