I z dzikim zgrzytem, co by wzruszył skały,

Wyciąga z pochwy swój miecz zardzawiały:

Zwarli się bojem — szczękła stal na stali,

Trupie żelazo jakby ogniem pali,

Rąbie pancérze i gruchoce kości; —

A brytan skuty wścieka się ze złości;

Skacze rycerstwu na piersi, na ramię,

Zakrwawia ręce i oręże łamie;

Kto się posunie już na ziemi leży,

Widmo zrąbało secinę rycerzy.