Com je kiedyś obijał z téj gałęzi dużéj,

Co krukom za gniazdo służy —

Strumień mi kiedyś powie, z jakiéj to ofiary

Wzniesiono kościołek stary,

Który tam właśnie stérczał sosnowémi ściany,

Gdzie dzisiaj ten gruz ceglany;

Pamiętam tę kapliczkę drewnianą, nadgniłą,

Gdzie to się do mszy służyło,

Gdziem spod saméj wieżyczki, dla marnéj uciechy,

Wykręcał wróble spod strzechy;